Uśmiechnęła się lekko. Stała między dwoma wysokimi cyprysami.

zaufać Sebastianowi.
więc jeśli jest pani gotowa, możemy jechać. Samochód
zmarszczył brwi i wysunął koniuszek języka. -
że wygląda przez okno, żeby nie dostrzegła gniewu
- Głos jej się łamał.
piersiach: lasy, pola, kamienne murki, strumień, jej żółty dom,
Jej koleżanki, mniej od niej przezorne, jedna
kimś takim jak Pierce.
Jennifer, w liczącym dwieście lat uroczystym królewskim
śli urodzi się chłopiec, to zajmie jego miejsce w kolejce do
- Dalej niż w Afryce? - z podziwem w głosie
w białej, powiewnej sukni, on w czarnym
Może to właśnie powinna zrobić?
Jacka, to ma nad nami przewagę.

– O’Donnell? – zapytał Bentz ostrożnie, choć przecież znał prawdę. Musiał najpierw

- I tak straciłeś - zauważył Whyling. - Dużą część
- Człowieka, który zamordował twojego brata.
– Ale ja nie chcę się widzieć z Sebastianem – oświadczyła

– Doskonałe, możesz mi wierzyć.

Dawn jak zwykle popadała w skrajności. W jednej chwili Bentzowi wydawało się, że
– Myślisz, że to Jennifer? E tam. – Spojrzał na partnera. – Nabijasz się ze mnie, tak?
A jednak najwyraźniej taki miała zamiar.

zabójcę Thomasa.

Balujemy!”
Znieruchomiała, jej wzrok powędrował w górę. Nic... A potem zaskrzypiała deska w
Na zdjęciach była jego pierwsza żona. Jennifer. I daty.